Kitesurfing w zimie? IDEALNIE!

OK. Nie jestesmy jeszcze całkiem w zimowej porze, ale powiedzmy sobie szczerze – wiele nie brakuje. Słońce zachodzi o 16, temperatury rzadko przekraczają 5 stopni Celsjusza a pogoda… chyba wystarczy napisać, że częściej po wyjrzeniu za okno mam ochotę wrócić do łóżka niż wyjść na zewnątrz. No ale co zrobić – w końcu listopad. Dlatego też z miłą chęcią skorzystałem z okazji do wyjazdu kitesurfingowego do ciepłego Egiptu.

Foty z wyjazdu snowboardowego

To był mój pierwszy wyjazd snowboardowy w tym roku. W sumie to pierwszy od 3 sezonów, bo w poprzednich nie pozwoliły na to finanse. Tym razem na szczęscie wszystko układało się inaczej i mogę sobie pozwolić na parę wyjazdów tej zimy, co będzie szczególnie ważne w przypadku, gdy nie będzie śniegu w Polskich górach. Wyjazd zresztą był całkiem udany, bo ekipa którą zbiera Snow4Life na swoich wyjazdach zawsze jest epicka.

Niesamowite zdjęcie z gór

Parę dni temu udało mi się uhcwycić genialny wschód słońca na Babiej Górze. Foto nie oddaje tak naprawdę pełni efektu – bo nie czuć z fotografii tego ciepłego powietrza które napłynęło kiedy tylko słońce wyszło zza chmur, i nie odda tego przyjemnego zmęczenia, które czuliśmy wchodząc na Babsko od strony Krowiarek.

Uwielbiam kitesurfing! I te wyjazdy…

Nie ma nic lepszego w życiu niż zajawka, która wypełnia każdy element Twojego jestestwa. Budzisz się rano, na plaży w Juracie, na Helu czy też w Egipicie. Po ciężkiej, imprezowej nocy… ze świetnymi ludźmi. Obok Ciebie decha, kajt… I już wiesz co cię czeka tego dnia. Epicka przygoda, gonienie fal i szukanie wiatru w polu… ups, w morzu. Ale najpierw trzeba pozbyć się tego „kapcia z ryja” i ogarnąć co to za laska koło Ciebie leży.